sobota, 1 sierpnia 2015

Poduszki i..prezent ślubny.

Wakacje,wakacje...dużo czasu na świeżym powietrzu ,a  słoneczna pogoda do tego zachęca.
W ogródku barwnie i pachnąco ,lato całą parą.
U mnie mniej dziergania w te upalne dni ,ale coś niecoś udało mi się wyczarować.Takie oto dwie podusie,na jednej głowa konia,z bujną grzywą do czesania ,a na drugiej szydełkowa aplikacja malutkiej czarownicy ,z książeczki o tym samym tytule.
 "Malutka Czarownica"to jedna z tych magicznych książek, które - przeczytane w dzieciństwie - zapamiętuje się na całe życie. Wielu dorosłych wspomina tę uroczą powieść pełną czarów i niezwykłych przygód jako jedną z najważniejszych i najbardziej ukochanych lektur lat dziecięcych. 

Prezent ślubny dla siostry wymyśliłam tak jak widać.
Złożyłam cztery duże ręczniki ,dwa  białe tworzą serce ,lub jak kto woli łabędzie,natomiast pozostałe dwa ustanowiły  podstawę tego torcika .Trochę przyozdobiłam ,szydełkowe figurki młodej pary ,kartka z życzeniami , kopertą na pieniążki i prezent gotowy .)...



Ach jeszcze zapakować to wszystko w przezroczysty celofan i nie pozostaje nic innego jak złożyć życzenia młodej parze)))